Afera Końska wbrew pozorom zaczęła się już dawno… Jak Zimnoch wspomniał w wywiadzie że „Artur Szpilka „Szpila” walił konia dla kolegi”.

Od tamtej pory temat podłapał Artur Bińkowski który za swoje zadanie postanowił wyjaśnić sprawę koniobijcy z kadry. Bińkowski – Biały Orzeł, także postanowił przybrać rolę osoby która zajmie się długiem który według jego mniemaniu Szpilka jest winny Siwemu. Afera HorseGate, przerodziła się w jedną największą afer w polskim boksie. W tym temacie wypowiedział się już nawet Andrzej Kostyra, który sprawiał wrażenie że coś wie ale nie do końca chciał komentować tą sytuację.

Generalnie pod każdym możliwym filmem na YouTubie z dziedziny sportu, znajdował się komentarz który dotyczył afery horsegate. Głównym sprawcą stał się oczywiście Bińkowski który cyklicznie dodaje filmy w formie vloga o swoim życiu. Bińkowski nie unika tam tematów kontrowersyjnych – właśnie m.in. Takich jak koniobijca szpilka.

Afera końska w końcu została skomentowana przez samego Artura Szpilkę! Który na pierwszy rzut oka, podszedł do sprawy z wielkim dystansem. Mówił że na początku to było śmieszne a samego Bińkowskiego to mu zwyczajnie szkoda. Ale po chwili już pokazał swoje prawdziwe emocje, gdzie zwyczajnie poszły jasne groźby w stronę słynnego olimpijczyka z Kanady.